nie znam się na fotografii, więc nie liczyłabym na to, że moje komentarze coś tu wniosą :) zastanawiałam się, czy fotografowałeś kiedyś nie przyrodę a skupiałeś się na poetyckim wymiarze zdjęcia? nie wiem nawet jak dobrze opisać to, o co mi chodzi, ale jestem pełna wiary że zrozumiesz tę próbę :)
Żeby był cień, to musi być światło, a w tym przypadku to Słońce. Dawno już go nie widziałam :(((( może je ktoś ukradł ;> Wspaniała obserwacja :)) Dziękuję za odwiedziny :) w końcu coś wstawiłam na blog :)
WYSZEDŁ...I GRA.A GDZIE JEST ZIMĄ?MOŻE STROI SKRZYPECZKI NA LATO?
OdpowiedzUsuńA Yacek go przydybał :)
OdpowiedzUsuńPięknie wygląda.
A teraz pewnie gra gdzieś za kominem :)
OdpowiedzUsuń:) a tu nadal tak niezimowo:P:)
OdpowiedzUsuńladnie:*:)
A cóż to za zwierz! Coś jakby świerszcz czy coś...hiihhi!
OdpowiedzUsuńLubię do Ciebie wpadać.. zawsze jakoś tak można zapomnieć o wszystkim i popatrzyć na piękne rzeczy. Dzięki :)
OdpowiedzUsuńnie znam się na fotografii, więc nie liczyłabym na to, że moje komentarze coś tu wniosą :) zastanawiałam się, czy fotografowałeś kiedyś nie przyrodę a skupiałeś się na poetyckim wymiarze zdjęcia? nie wiem nawet jak dobrze opisać to, o co mi chodzi, ale jestem pełna wiary że zrozumiesz tę próbę :)
OdpowiedzUsuńWyszedł, bo słonko go zwabiło, ale chyba zaraz zamarznie ;)
OdpowiedzUsuńŁadne zdjęcie, Yacku :)
OdpowiedzUsuńO jedy:)Ja się boję takich robaków:)Szkoda troche,że tylko na tym blogu masz większośc zdjęc,a nie notek:)fajnie było by tez poczytac:)
OdpowiedzUsuńAle się jeszcze asekuruje, czy aby sie nie cofnąć. Piekne ujęcie i wspomnienie lata, bo tego roku koników nie brakowało.Pozdrowionka
OdpowiedzUsuńJa tam bym temu stworkowi nie ufał :)
OdpowiedzUsuńŻeby był cień, to musi być światło, a w tym przypadku to Słońce. Dawno już go nie widziałam :(((( może je ktoś ukradł ;>
OdpowiedzUsuńWspaniała obserwacja :))
Dziękuję za odwiedziny :) w końcu coś wstawiłam na blog :)